04.08.2015



Dzień moich urodzin to najgorszy dzień w moim życiu, no.. może przesadzam, ale to nie zmienia faktu, że niezbyt za tym świętem przepadam. Podobnie jak za walentynkami, imieninami...
Z prostych przyczyn ! Kiedy w dniu urodzin pomyślałam sobie, że właśnie wybiła mi 16-nastka skręcało mnie w brzuchu i miałam ochotę wyć na całego z rozpaczy (nie mówię, że tak nie było). Dziwne jest uczucie i szczerze nienawidzę dopuszczać do siebie myśli, że ta nieszczęsna 16-nastka już nigdy nie wróci, że z roku na rok będę coraz starsza. Cały dzień trwa 24 h, to zdecydowanie za mało. Najchętniej chciałabym mieć znów 12 lat. Tak. 12. Zawsze podobał mi się ten wiek. Nie za mało, ale też nie zbyt dużo. Zatrzymałabym się wtedy w czasie. Gdy byłam młodsza odliczałam lata do tego aby mieć 18 lat "jeszcze 6.. jeszcze 4 !!" Zostanę samodzielna, będę mieć własny dom, pracę, będę się sama sobą rządzić (przypominam miałam wtedy z 10 lat, ukończenie 18-nastu to jak już zaawansowane 35). Jak sobie to przypominam mam ochotę strzelić sobie w głowę. 
Wiem, nie umiem celebrować i cieszyć się chwilą. Wiem. Ale spokojnie, jeszcze mam sporo lat nauki i dorastania aby się wreszcie kiedyś tego nauczyć.

shoes - Adidas Superstar/ skirt- House / t-shirt- Sinsay/ shirt-Reserved






~Ola

9 komentarzy:

  1. ja nie mogę sobie wyobrazić tego wieku..18 lat, a zostały mi tylko 3 lata
    3 lata temu było tak niedawno, pamiętam prawie wszystko, to te następne 3 lata zleci szybciutko...
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale cudne zdjęcia !

    http://karolina-nosal.blogspot.com/2015/08/spotkanie-z-sylwia-gaczorek.html

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja cały czas czekałam na osiemnaste urodziny, od kiedy zostałam pełnoletnia czas leci mi bardzo szybko, w grudniu będę miała już 21 lat, a teraz chciałabym mieć 16-17 lat, no góra 18, bo wtedy teoretycznie "wszystko wolno" :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. o kurcze,pierwszy raz spotykam się z takim poglądem w tej sprawie.Człowiek nigdy niestety nie jest zadowolony ze swojego wieku ;/

    http://przyszlosczapisanawterazniejszosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. ja od zawsze nie lubiłam swoich urodzin i na przestrzeni lat niewiele się zmieniło. zobaczymy co będzie w te, bo już za tydzień mam. ;) i zgadzam się z Tobą, że czas zaczyna biec coraz szybciej po osiemnastce, niestety.
    pozdrawiam.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja za pół roku będę obchodzić 18 urodziny :c :x
    Również nigdy nie chciałam być pełnoletnia a tu tak szybko czas mija
    Niestety musimy się z tym pogodzić :)
    Będzie dobrze :)
    Zapraszam - sytuacjabez.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja z mijającym wiekiem uświadamiam sobie, że jednak na razie nie jest najgorzej. Jak masz 18 lat jeszcze nie zmienia się wszystko, życie nie przewraca do góry nogami, naprawdę. Składasz jedynie papiery o dowód, potem go odbierasz i trzymasz w portfelu. Jeszcze dochodzi zmiana lekarza rodzinnego dla osób dorosłych, oczywiście samodzielne podejmowanie wyboru w sprawie przedmiotów na maturze. Szaleństwo rozpocznie się po maturze, czyli tak 19/20 lat ;) Kiedy pójdzie się na studia, wiele spraw, daleko od rodziców i wszystko spada na Twoją jeszcze zatroskaną młodzieńczymi latami główką ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. wszyscy jestesmy juz starzy :D trudno, 2 lata i doroslosc! tez sie nie ciesze.

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, mamy zupełnie inne myślenie. Jak miałam 16 lat to myślałam, że przy 20 będę pracować i się sama utrzymywać a tu za pół roku mam mi stuknąć 20 a ja siedzę w piżamie z harrym potterem w rodzinnym domu, hahaha. Nawet nie wiesz jak dobrze, że zdajesz sobie z tego sprawę ile Cie jeszcze czeka! Tylko nie przejmuj się tak tym, bo od 16 zaczyna się najfajniejszy wiek! :)

    Pozdrawiam, Oszczednastudentka.pl

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad. Każdy miły komentarz dodaje motywacji autorowi bloga. Komentarze chamskie, obrażające będą natychmiastowo usuwane. Cenię sobie krytykę lecz KONSTRUKTYWNĄ!