14.12.2014

14.12.2014


Grudzień to niesamowity czas. 
Po całym domu rozchodzi się zapach pierniczków, świeżo ściętej choinki, świeczek o woni "świąt". Można wtedy spokojne założyć kolorowe, wzorzyste swetry,kapcie w śnieżynki, malować paznokcie w renifery. Zaczyna się czas dekorowania domu, szukania prezentów, objadania się milionem potraw . 
A później przychodzi rzeczywistość. 
Temperatura na zewnątrz wynosi +5', świeci piękne słoneczko, a o śniegu nawet nie słychać. Tylko wtedy zakładamy świąteczne sweterki wyglądając przy tym jak czop. Tysiące stłuczonych baniek, setki brokatu na dywanie, niedziałające światełka z zeszłego roku. Dzień zaczynający i budzący się do życia o 14, a kończący o 15:30. Panie ekspedientki w supermarkecie, które cały czas przypominają, że na dziale "dom" trwa promocja na artykuły świąteczne...
Mimo wszystko uwielbiam zimę. Za atmosferę, za sypki śnieg (którego jeszcze nie mam, ale naiwna liczę, że to kwestia czasu), ciepłe kakao i miękki koc. 

ph; Klaudia

sweater, skirt- sh/ socks- biedra/ shoes- born2be.pl/ coat- sheinside






 ~Pozdrawiam
Ola

4 komentarze:

  1. kocham zakolanówki jeju:( śliczne włosy :)
    Obserwuję, świetny blog!

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczna stylizacja *.*
    http://belief-hope-and-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. prześliczna stylizacja! :) zakolanówki i sweterek pięknie się prezentują razem :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad. Każdy miły komentarz dodaje motywacji autorowi bloga. Komentarze chamskie, obrażające będą natychmiastowo usuwane. Cenię sobie krytykę lecz KONSTRUKTYWNĄ!